W kolejnym meczu kontrolnym MKS Przemysław Poznań Oldboys zmierzył się na wyjeździe z zespołem Champions Rokietnica Oldboys. Spotkanie rozegraliśmy na boisku gospodarzy i niestety tym razem musieliśmy uznać ich wyższość — mecz zakończył się wynikiem 5:3 dla Champions Rokietnica.

Od początku było widać, że gospodarze mieli bardzo wyraźny plan na ten mecz. Pozwalali nam dłużej utrzymywać się przy piłce, nie rzucali się do wysokiego pressingu, ale cierpliwie czekali na swoje momenty. Gdy tylko traciliśmy piłkę lub pojawiała się chwila zawahania, natychmiast wyprowadzali szybkie i groźne kontrataki. Kilka z nich zakończyło się bramkami.

Trzeba też uczciwie powiedzieć, że część goli straciliśmy po indywidualnych błędach — niepotrzebnych stratach, spóźnionych reakcjach i braku asekuracji. W takich momentach rywal był po prostu bezlitosny.

Mimo porażki mieliśmy też dobre momenty w ofensywie i potrafiliśmy trzy razy znaleźć drogę do bramki.

Bramki dla naszego zespołu zdobyli:

Paweł Zemka – po asyście Łukasza Sałaty

Robert Masłowski – po asyście Rafała Mikołajczaka

Rafał Mikołajczak – po asyście Łukasza Sałaty

Niestety mecz przyniósł również złą wiadomość kadrową. W trakcie spotkania kontuzji kolana doznał Waldemar Zawadzki. Mamy nadzieję, że uraz nie okaże się poważny i Waldek szybko wróci do zdrowia oraz na boisko.

Trzeba też powiedzieć wprost — takie mecze pokazują, ile naprawdę trenujemy. Jeśli chcemy rywalizować z zespołami dobrze zorganizowanymi i grającymi z intensywnością, sama ambicja i doświadczenie nie zawsze wystarczą. Potrzebna jest regularność i większa mobilizacja.

To był sparing, ale jednocześnie cenna lekcja, z której trzeba wyciągnąć wnioski. Potencjał w tej drużynie jest — teraz czas przełożyć go na większą jakość na boisku.

MKS Przemysław Poznań Oldboys dziękuje zespołowi Champions Rokietnica Oldboys za sportową rywalizację i gościnę na ich obiekcie.