W kolejnym meczu ligowym MKS Przemysław Poznań Oldboys udał się do Rokietnicy na spotkanie z dobrze nam znanym zespołem Champion Rokietnica Oldboys. W ostatnim czasie w meczach towarzyskich częściej to gospodarze schodzili z boiska zadowoleni, ale tym razem historia napisała zupełnie inny scenariusz.
Po bardzo dobrym spotkaniu wygrywamy 4:2, a zwycięstwo było w pełni zasłużone.
Mecz od początku układał się po naszej myśli. To Przemysław jako pierwszy objął prowadzenie, pokazując, że do Rokietnicy przyjechaliśmy po konkretny wynik, a nie tylko po kolejne doświadczenie.
Gospodarze dwukrotnie potrafili wrócić do meczu, jednak za każdym razem nasza odpowiedź była natychmiastowa. Wynik zmieniał się następująco:
1:0, 1:1, 2:1, 2:2, 3:2, 4:2
Patrząc wyłącznie na rezultat można odnieść wrażenie, że było to wyrównane spotkanie. W rzeczywistości jednak przez większość meczu to my sprawialiśmy wrażenie zespołu bardziej świadomego swoich atutów. Nawet po straconych bramkach nie było nerwowości ani chaosu. Drużyna konsekwentnie realizowała swój plan, cierpliwie budowała akcje i szukała kolejnych okazji.
Co ważne, obie stracone bramki były konsekwencją indywidualnych błędów, a nie przewagi gospodarzy. Champion nie zdołał narzucić nam swoich warunków gry ani przejąć kontroli nad spotkaniem. Za każdym razem, gdy wracał do meczu, Przemysław odpowiadał kolejnym ciosem.
W zgodnej opinii zawodników był to jeden z najlepszych meczów zespołu w ostatnim czasie. Byliśmy agresywni, zdyscyplinowani i skuteczni. Co równie ważne, przez całe spotkanie było widać wiarę we własne umiejętności i przekonanie, że tego dnia to my jesteśmy lepszą drużyną.
Po kilku porażkach w meczach towarzyskich z Championem Rokietnica tym razem wysłaliśmy jasny sygnał — Przemysław Oldboys rozwija się i potrafi wygrywać z każdym. W Rokietnicy nie było przypadku. Była jakość, charakter i w pełni zasłużone zwycięstwo 4:2. Dzięki korzystnym wynikom w innych meczach otworzyła się realna szansa na awans, a najlepsze jest to że nie zależymy od nikogo, wystarczy nam jeden remis z zespołem z Sadów i zwycięstwo w ostatnim meczu, a upragniony awans stanie się faktem. Bramki dla naszego strzelali: Łukasz Sałata, Rafał Mikołajczak, Piotr Koprowski i niezawodny Paweł Zemka.
